AutoMotoTesty

Peugeot Traveller 2.0 BlueHDI 177 KM EAT6: Lew podróżnik

Debiutował w 2016 roku jako bliźniak Citroena Spacetourera, Toyoty ProAce Verso i Opla Zafiry Life. Zbudowano go na płycie modułowej EMP2. Dzięki temu występuje w trzech rozmiarach. I wielu odmianach. Czy w wersji osobowej może być komfortowym wozidłem dla większej rodziny albo wygodnym środkiem transportu. Szczególnie, gdy potrzebujemy więcej, niż 5 miejsc?  Odpowiedź jest niejednoznaczna. Na pewno jest wygodny i pakowny. Może być też ekskluzywnie wykończony i zaaranżowany. Ale, w odróżnieniu na przykład od Mercedesa klasy V, czuć w nim geny dostawczaka.



Traveller, jaki jest każdy widzi. Wygląd ma typowy da minibusów. Krótki, skrywający motor nos i pakowny kokpit. I w tej kwestii trudno wykoncypować coś innego. Diabeł tkwi w szczegółach. Te, to pakowny i dobrze zaaranżowany kokpit, dobrze zawieszenie, oszczędny motor i adekwatna do wersji dawka luksusu. I od niego właśnie zaczniemy. Otóż, luksusu w testowanym przez nas Travellerze nie było. Zresztą, nie oczekiwaliśmy go. Miało być wygodnie i przestrzennie i było. Powiem więcej. Było nawet miło dla oka. Choć foteli nie pokrywała skóra a deska nie rozpieszczała wyjątkowo miękkim plastikiem; całość prezentowała się porządnie. Nawet elegancko! Nie mam zastrzeżeń do aranżacji ani ergonomii. Pojazd zapewnia dużo przestrzeni i niezły dostęp do wszystkich 8 miejsc. Żeby jednak plisy nie przesłoniły minusów, Peugeot (i jego bracia) jest stosunkowo wąski. Widać to wyraźnie nawet po obrysie samochodu. A w kabinie, nawet czuć. Szczególnie w trzecim rzędzie foteli. Nie, nie przeszkadza to w codziennej eksploatacji, ale jeżeli pojedziemy w dalszą trasę w pełnej obsadzie, ci z dalszych rzędów – poczują…



Nie mam zastrzeżeń do bagażnika. Jest duży. Nawet bardzo duży. W 8-osobowej konfiguracji pozwala na transport zacnych 500 litrów. W 5-osobowej 2228 litrów a po złożeniu foteli, jak prawdziwy dostawczak pomieści 3970 litrów.

Ogromną zaletą Traveller, jest napęd. Pod maską testowego pracował motor z rodziny BlueHDI o pojemności 2 litrów i mocy 177 KM. Uzyskujący nominalne 177 KM przy 3750 obrotach i 400 Nm. od 2000 obrotów diesel, bardzo dobrze radzi sobie ze sporą masą pojazdu. Automatyczna, 6 – przełożeniowa skrzynia świetnie współpracuje z jednostką przenosząc spory moment na przednią oś. Oczywiście, daje się zauważyć chwilę oczekiwania na reakcję silnika po wciśnięciu pedału gazu, ale nie oszukujmy się, nawet w autach osobowych i o kilkaset kilogramów lżejszych efekt zawahania zawsze jest. Niemniej, przyspieszenie jest bardzo dobre. Nominalnie, 10,1 do 100 km/h (maksymalnie – 170). W ruchu miejskim, startując dynamicznie możemy zawstydzić niejednego kierowcę osobówki.



Konsumpcja oleju napędowego oscyluje wokół wartości podanych przez producenta. Teoretycznie, ma być 6,1 w mieście, 5,4 w trasie i 5,7 średnio. W naszym teście było 6,3 litra średnio, 5,8 w trasie (6,6 na autostradzie) i 7,7 w mieście.

Zawieszenie dobitnie przypomina, że Traveller to homogenizowany dostawczak. Bez obciążeni, szczególnie na nieco gorszej jakości drogach, czuć owa marną jakość nawierzchni. Także w zakrętach, sprawia wrażenie nieco „zagubionego”. Wprawdzie reakcja na ruchy kierownica jest dobra, ale w ostrzej branych łukach miałem wrażenie, że nadwozie nie zawsze zachowuje się tak, jak powinno. Być może, to tylko wrażenie, ale Traveller testowałem zaraz po Mercedesie Kasy V, który nieco lepiej wpisywał się zakręty.



Za kierownicą poczujemy się prawie jak w SUV-ie. Jest wysoko i wygodnie. Dobra widoczność to kolejna zaleta lwa – podróżnika. Jest też jeszcze jedna. Rozbudowany infotainment. Centrum sterowania to 7-calowy (no, mógłby być nieco większy) ekran dotykowy. Dodatkowo, bezpieczeństwo podnosi funkcja wydawania poleceń głosem. Za pomocą głosu możemy korzystać i z multimediów i telefonu. By the way, smartfona możemy zintegrować z systemem pokładowym poprzez tzw. MirrorScreen



Nie koniec na tym z gadżetami. Traveller wyposażono w aktywny tempomat, asystenta pasa ruchu, system automatycznego hamowania awaryjnego przed przeszkodą. Auto „widzi” znaki drogowe, ostrzega o zbyt długim czasie prowadzenia i automatycznie przełączać światła mijania na drogowe. Jest też oczywiście kamera cofania.



Rozpatrując zakup 8-osobowego pojazdu warto wziąć pod uwagę Peugeota Traveller. Samochód, choć nie bez wad, sprawdza się w codziennej eksploatacji. Ma kilka zalet. Jest niewątpliwie urodziwe, choć to akurat nie jest warunek sine qua non zakupu. Choć w sumie, dlaczego nie? Poza tym jest pakowny i oszczędny. A z dwulitrowym, 177-konnym motorem i automatem daje sporo frajdy z jazdy. Choć zawieszenie (użytkowane na pusto) jest nieco kontrowersyjne, tylko z drugiej strony, po co kupować 8 osobowy pojazd i jeździć nim samemu? Jak już wspominałem, plusy nie powinny przesłonić minusów ale kiedy tych pierwszych jest sporo więcej…

Zalety:
– przestronne wnętrze
– duży bagażnik
– oszczędny silnik diesla

Wady:
– wąskie wnętrze
– precyzja pracy zawieszenia

Podstawowe parametry techniczne :
Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4956/1920/1890/3275
Silnik: turbodiesel z wtryskiem CR
Pojemność: 1997 cm3
Moc maksymalna: 177 KM przy 3750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 400 Nm. od 2000 obr./min
Napęd: przedni
Skrzynia: automatyczna. 6 biegowa
Osiągi (0-100 km/h): 10,1 s
Prędkość maksymalna: 170 km/h
Deklarowane użycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 6,1/5,4/5,7

Zużycie paliwa w teście:7,7/6,3/6,8
Pojemność bagażnika: 500/2228/3986l


Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts