Peugeot 5008 1,6 BlueHDI 120 KM AT6: Dobra zmiana

Właśnie tak powinna wyglądać dobra zmiana! I generacja Peugeota 5008 była typowym, rodzinnym vanem. Do tego ekscytującym, niczym wizyta u stomatologa. Produkowane w latach 2009 – 2016, auto było obszerne, ale przez mało ciekawy wygląd, nie cieszyło się specjalnie powodzeniem u klientów. Niewiele zmienił lifting. Dlatego w 2016 pożegnaliśmy 5008 vana a przywitaliśmy 5008 SUV-a. Ale, zmiana nie dotyczyła tylko „uterenowiania”, przynajmniej teoretycznego, pojazdu. Zasadnicza różnica, to wielkość. Jak mawiał pewien bankier: lepiej mieć długi niż krótki. Dlatego 5008 SUV ma o ponad 12 centymetrów większy rozstaw osi od 5008 vana. Tak, wielkość ma znacznie.

Zewnętrznie, ukryć się nie da, że jest (zbyt?) blisko spokrewniony z 3008. Ba, wygląda jak wydłużone 3008. A do tego ma z nim 70 proc. wspólnych części. Bliźniak? Poniekąd. Zwłaszcza, że oba modele opracowywano równolegle. W oczy rzuca się podobieństwo obu konstrukcji. Szczególnie od przedniego zderzaka do słupka B. Różnice też jednak są. 5008 ma o 16,5 cm większy rozstaw osi i jest o 20 cm dłuższe. Nieco inaczej wygląda też tył auta. W sumie jednak, oba są naprawdę ładne. Z tym, że 5008 jest ładny… bardziej. Finezyjnie wystylizowany przód, jakby leciutko się „uśmiechał”. Wszystko to dzięki podniesionym końcówkom grilla i LED-owym oczkom reflektorów. Z drugiej strony, specjalna osłona chroniąca chłodnicę, ciekawie wystylizowany zderzak i kratka nawiewu powietrza chłodzącego chłodnicę, dodają autu mocnego, omalże „offroadowego” wyglądu.

Z tyłu, różnic jest więcej. Za słupkiem C, 3008 wygląda jakby finezyjniej, delikatniej. Jeden element „zrobił” w obu autach stylistyczną robotę. Tylne lampy! To prawdziwy majstersztyk. Podzielone na trzy segmenty, nadają SUV-om z PSA niepowtarzalny wygląd. Przy okazji, dzięki idealnie dobranemu miejscu zamontowania, dają gwarancję że nikt, nawet w gęstej mgle; nas nie przeoczy…

Wnętrze auta, równie ciekawe jak jego exterier. Deska i panel środkowy to efekt stylistycznych popisów designerów z PSA. Wygląda na to, że tym razem księgowi mieli wolne i chłopcy z działu „urody”, zaszaleli. Nie żeby od razu koło wymyślać po raz drugi, ale nowe auto można poskładać z tego, co mamy w magazynie, ale zrobić to tak, że konkurencji szczęka opadnie. I tak właśnie jest z interiorem Peugeota 5008. Bo wszystko, co widać w kokpicie, znamy z innych modeli. Nawet designerską klawiaturę, która jest znakiem rozpoznawczym nowych Peugeotów. Ale to w jaki sposób i z jakich materiałów wszystkie puzzle poskładano, robi doskonałe wrażenie. Poza tym, jest kilka zaskakujących szczegółów. Ot, choćby wykończenie deski plastikami połączonymi z materiałem. Nie jest to pierwsza taka próba w PSA. Ale tym razem – udana! I jeszcze coś. Czasem stylistom z PSA puszczają hamulce i wychodzi im tak, jak w kokpicie DS.-a. Miliony przycisków, dźwigienek, pokręteł. Bogactwo od którego głowa boli. Tym razem, jest umiar. Jeżeli w autach z Francji umiar jest w ogóle możliwy…

Miejsca z przodu co najmniej dostatek. Dwa wygodne fotele plus wszechstronna regulacja kolumny kierownicy sprawiają, że znalezienie wygodnej pozycji nie jest problemem. Jeżeli dodamy do tego wysokie, typowe dla SUV- a usytuowanie foteli, to z przodu naprane jest wygodnie. W drugim rzędzie, zamiast kanapy są trzy równej wielkości, indywidualnie regulowane fotele. Dodam, że równie wygodne jak te z przodu. Tu jednak pewne spostrzeżenie. Jeżeli zamówimy auto ze szklanym dachem, tak zwanym panoramicznym, musimy liczyć się z tym, że przestrzeni nad głowa zrobi się znacznie mniej. Apropos siedzenia – opcjonalnie można też zamówić dwa dodatkowe siedzenia. Nie są pełnowymiarowe i nadają się raczej dla nastolatków. Zostały jednak tak sprytnie zaprojektowane, że składają się w podłogę bagażnika na płasko. Można je też bez trudu wymontować. Wnęki, które dzięki temu powstają, można wykorzystać na bagaż, a po przesunięciu środkowych foteli do przodu pojemność bagażnika to 780 litrów. Po złożeniu oparć kanapy, do 5008 da się zapakować aż 2150 litrów!

Pod maskę 5008, PSA proponuje sześć różnych motorów. Dwa z nich to benzynowe PureTech o pojemności 1,2 i 1,6 litra. Cztery kolejne – diesle BlueHDI 1,6 (dwa warianty mocy) i 2,0 (także dwa warianty mocy). My, do testu otrzymaliśmy auto z dieslem BlueHDI o pojemności 1,6 litra i mocy 120 KM. W tym wariancie, auto generuje 300 Nm. od 1750 obrotów. Tak skonfigurowany Peugeot 5008 nie jest królem dynamiki. Około 12 sekund do 100 i 185 km/h to wszystko, co z samochodu damy rade wykrzesać. Napęd, tylko na przednią oś przenosi skrzynia automatyczna o 8 przełożeniach. Jedno jest pewne. Motor jest znakomicie wygłuszony. W trakcie jazdy do kabiny nie dochodzą odgłosy jego pracy a dzięki wyważeniu, także drgania.

Diesel, to zazwyczaj nikły apetyt na olej napędowy. I… tak właśnie jest. Katalogowo auto powinno pobierać ze zbiornika 5 litrów ON w mieście, 4,1 w trasie i 4,5 średnio. W realnym świecie jest… podobnie. I to jest naprawdę bardzo dobra informacja!

Auto prowadzi się doskonale. Mimo gabarytów, na drodze sprawia wrażenie bardzo poręcznego, wręcz kompaktowego. Jadąc największym z Peugeotów ani na chwilę nie mieliśmy wrażenia że prowadzimy dużego SUV-a. Zawieszenie raczej sztywne, ale w zakresie jak najbardziej akceptowalnym. W efekcie, na fatalnej nawierzchni potrafi zachowywać się nad wyraz delikatnie. Z pewnym żalem trzeba powiedzieć, że 5008 nie ma i nie będzie miał napędu 4×4. Jest i pozostanie znany z 3008 system Grip Control. Urządzenie, dzięki elektronice poprawia trakcję auta na grząskim i śliskim. Jest jednakże tylko substytutem napędu na obie osie. No cóż, cena jednak ma znaczenie….

Apropos ceny. Van, który stal się SUV-em, kosztuje od niespełna 100 tysięcy złotych a kończy na 167 tysiącach. Model opisany w teście, wyceniono na 130 tysięcy.

Podstawowa oferta zakupu bezgotówkowego obejmuje kredyt z umową na okres od 6 do 96 miesięcy lub spłatę w trzech wariantach: 2×50%, 3×33% i 4×25%.

Przedsiębiorcy zainteresowani leasingiem mogą liczyć na umowę z okresem finansowania od 24 do 60 miesięcy i czynszem inicjalnym od 1 zł do 45% wartości samochodu. Inną forma, jest zyskujący w Polsce coraz większość popularność najem długoterminowy.

Peugeot 5008: hit czy kit? Oj, na pewno hit. Masywny wygląd, finezyjny design, przemyślane wnętrze i niezłe silniki. To się nie może nie podobać. To się musi sprzedać!

autor:Artur Balwisz

<h2>Skomentuj</h2>