AktualnościAutoMotoTesty

Nissan Qashqai 1.3 DIG-T Tekna+ 140 KM 6MT FWD: Ten sam, nie taki sam

Nie byłem fanem Qashqaia I generacji. Ale, w moich odczuciach byłem odosobniony. W Polsce pojazd był prawdziwym hitem. Z salonów znikał niczym kamfora. Teraz, jest evergreenem wśród „używek”. Trudno mi pojąc ten fenomen. Ale, że „de gustibus…” klient decydował i kupował. W 2014 roku Japończycy postanowili zabudować go na nowo. Pewnie dlatego, druga generacja nareszcie wygląda. Jest ładniejsza ma przytulniejsze wnętrze i lepiej jeździ. Tyle, że sprzedaje się gorzej niż poprzednik.



Quasimodo, przepraszam, Qashqai I generacji odszedł w mroki historii. Jego następca to  ładne auto.  A do tego, wyposażone w lepsze, bardziej dynamiczne i oszczędniejsze motory. W 2018 roku, czyli rok po liftingu Nissan dokonał wymiany gamy silnikowej. Pod maskę trafiły jednostki 1,3 DIG-T (te same, które Renault montuje miedzy innymi do Megane a Mercedes do Klasy A) i diesla o pojemności 1,7 litra. A stary, 1,5 – doczekał się ingerencji inżynierów. Koncernowi styliści tym razem nie dłubali przy wyglądzie. Za to inżynierowie popracowali na infotainmentem. Co z tego wyszło? Zapraszam na relację z testu Qasqaia II 1,3 DIG-T.



Nie będzie zbyt wiele o interiorze. Pisałem już o nim kilkakrotnie. Tym razem tylko w ramach małego resume, jest lepiej. O wiele lepiej. O wnętrzu poprzednika dało się powiedzeń, że było. Tylko, że przytulne jak kozetka u lekarza. To na szczęście już historia. Kokpit zaprojektowano na nowo. Nowy wygląd, nowe, lepiej niż niezłej jakości materiały tapicerskie i plastiki. Dużo lepiej prezentuje się też strefa audio z panelem środkowym i to, co przed oczyma kierowcy. Nowoczesny design nareszcie może się podobać. Japończycy zadbali nie tylko o wygląd. Ergonomia nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.

Komfort podróżowania też zmienił się na lepsze. Nowe przednie fotele są wygodniejsze i lepiej ukształtowane. Tylna kanapa ma zdecydowanie bardziej komfortowe siedzisko i oparcie. Jest też obszerniejsza.



Wnętrze mieści bez problemów 4 osoby. W sytuacji awaryjnej – nawet 5. Jasne, że nie komfortowo, ale wygodnie. Środkowy tunel nie jest bowiem zbyt ani zbyt wysoki ani szeroki. Za plecami pasażerów, spory bagażnik. 440 litrów, to wprawdzie nie rekord, ale jeden z lepszych wyników wśród kompaktowych crossoverów. Za to po złożeniu kanapy, Qashqai zmienia się w całkiem pojemne auto dostawcze o pakowności bez mała 1600 litrów.

To, co istotne, to nowy infotainment. Nissan musiał odświeżyć system multimedialny, bo w tej kategorii pozostał w ariergardzie. Nadrobił, choć nadal jest się do czego przyczepić. Ekran multimediów to ciągle tylko 7 cali. Na szczęście, pojawiła się obsługa Apple Car Play i  Android Auto. Ba, system obsługuje gesty z telefonu jak choćby przybliżenie mapy dwoma palcami.



Mapy otrzymały widok 3D, a ich aktualizacja nie wymaga – jak wcześniej wymiany karty, lecz po prostu podłączenia smartfona. Do 5 lat od zakupu do systemu pojazdu będą trafiać informacje na temat korków i wypadków. Za jego obsługę odpowiada TomTom. O ile jednak cały system prezentuje się nowocześniej i działa szybciej, nie poprawiono niskiej jakości kamery cofania, która na tle konkurencji wygląda jak VGA przy FullHD. Podobnie rzecz ma się z rozpoznawaniem głosowym. Już jest, ale jego skuteczność nie powala.



Jak już wspominałem, w 2018 roku Nissan zmienił gamę jednostek napędowych dostępnych w modelu. Stare motory zastąpił benzynowy DIG-T 1,3 litra o mocach 140 lub 160 KM; oba wyposażone w filtr cząstek stałych (DPF) i nowy diesel o pojemności 1,7 litra. Przy okazji, poprawek doczekał się starszy – 1,5 dCi. Tym razem w redakcyjnym teście pojawił się QQ ze słabszym motorem benzynowym. Ale, w tym przypadku słabszy nie znaczy słaby. 1,3 wsparty turbiną generował całkiem zacne 140 KM (przy 5000 obrotach) i dostateczne 240 Nm. w zakresie 1600 do 3500 obrotów. Tu niestety nastąpiła zmiana na gorsze, albowiem poprzednik dawał 260 Nm. Wbrew pozorom, 20 „niutków” to wcale nie mało. Efekt pracy jednostki to (teoretycznie) 195 km/h (my uzyskaliśmy 192) i 10,9 sekundy do 100 km/h (nasz pomiar, to 10,7). W sumie nie ma, co narzekać.



Nissan montuje do auta całkiem sporo elektronicznych „bajerków” poprawiających bezpieczeństwo. Vide – system Nissan Pilot obejmujący elektryczny hamulec awaryjny, rozpoznawanie znaków drogowych, ostrzeganie o zmęczeniu kierowcy, niezamierzonej zmianie pasa ruchu, pojeździe w martwym polu i poruszających się obiektach oraz adaptacyjne światła drogowe. Dodatkowo też, system aktywnej kontroli zawieszenia, inteligentny system parkowania prostopadłego i równoległego wraz z systemem kamer pokazujących widok pojazdu z każdej strony. Tu jednak mała uwaga. Nissan Pilot to wstęp do autonomii. Szczególnie ważny jest tu system utrzymania w pasie ruchu. To działa, tyle tylko, że bardzo brutalnie przywołuje nas do porządku. Tym samym, przypomina mi działanie takiego systemu w Renault. Nie jestem nim do końca zachwycony. Powiem tak, w Polsce, gdzie korzystanie z kierunkowskazów w trakcie zmiany pasa ruchu jest traktowane jak zbędna fanaberia, może to rodzić problemy. Z asystentem, gdy o tradycyjnym „migaczu” zapomnimy; trzeba się nieco siłować. Czy przeciętny polski kierowca, który zawsze „wie lepiej”, nie przestraszy się jego działania? Poza tym, w mojej opinii oczywiście, system pozwala na zbyt długie zdjęcie rąk z kierownicy.



Zawieszenie wydaje się nieco archaiczne. Kolumna makphersona i belka skrętna nie są szczytem wyrafinowania i finezji. Auto jest sztywne, choć na szczęście nie pozbawione niezbędnego komfortu. QQ do około 130 km/h jest ciche. Dopiero po przekroczeniu 130 km/h, we wnętrzu robi się nieco za głośno. Na szczęście, nie są to odgłosy pracy zawieszenia tylko powietrza, które opływa nadwozie. Problemem, przynajmniej teoretycznie, może być zbyt mocne wspomaganie układu kierowniczego. Nawet po wybraniu sportowego trybu pracy, kierownica obraca się zbyt lekko. W sumie jednak prowadzanie crossovera, nie nastręcza problemów.

Osiągi, jak wspominałem wyżej, zadowalające. Pojazd po wymianie gamy silnikowej jest bardziej dynamiczny i oszczędny. Wprawdzie założone przez producenta 5,5 litra (średnio) jest baaaardzo teoretyczne, ale średnia z testu na poziomie 6,2 litra i 8,5 w cyklu miejskim to według mnie lepiej niż nieźle.



Teraz o tym, o czy dżentelmeni nie rozmawiają, czyli – pieniądze. Qashqai nie jest najtańszą propozycją w segmencie. Ceny regularne zaczynają się od około 85 tysięcy złotych by dojść do ponad 141!

Qashqai ma za sobą 12 lat doświadczeń. I generacja była hitem. Po II generacje nie ustawiają się kolejki, choć nadal dobrze się sprzedaje. Póki, co oddał palmę pierwszeństwa Dacii Duster. Ale konkurencja rośnie w siłę. Na polskim rynku można wybierać i przebierać wśród 31 crossoverów! Nissan nieco przespał kilka lat. I z prymusa stał się jednym z kilku najlepszych. Czy to wystarczy do podtrzymania rynkowego sukcesu? Łatwo nie będzie…

Zalety: lepsze jednostki napędowe, ładniejszy wygląd i przyjemniejsze wnętrze

Wady: mały wyświetlacz, słaba kamera cofania

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4380/1806/1590/2646
Silnik: benzynowy wsparty turbiną
Pojemność: 1332 cm3
Moc maksymalna: 140 KM przy 5000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy: 240 Nm. od 1600 – 3500 obr./min
Napęd: przedni

Skrzynia: manualna 6 biegowa
Prędkość maksymalna: 195 km/h
Deklarowane zużycie paliwa (miasto/średnio): 8,0/5,5

Zużycie paliwa w teście: 8,5/6,4

Pojemność zbiornika paliwa: 55l
Pojemność bagażnika: 440/1586l

Cena: od 108 do 130 tys. złotych (ceny regularne bez opcji płatnych dodatkowo)

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts