LifestyleZdrowie

Na zdrowie: Paulina Barczak

Zapraszamy na cykl artykułów z pierwszą w Polsce Psychokosmetolog Pauliną Barczak. Materiały będą poświęcone przede wszystkim zdrowiu i sposobów na doskonalenie naszego rozwoju psychicznego i ficzycznego.

Paulina Barczak: Psychokosmetolog, mgr psychologii (spec. psychologia biznesu), licencjonowany kosmetolog (spec. kosmetologia estetyczna), psychografolog I.stopnia. Jest absolwentką Uniwersytetu Humanistycznospołecznego SWPS oraz Wyższej Szkoły Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia w Warszawie.
Została wyróżniona jako jedna z najbardziej przedsiębiorczych studentek podczas Festiwalu Kariery i Przedsiębiorczości – Human Skills Festival 2017. Jest także współautorką artykułu naukowego na temat benefitów aktywności fizycznej w kontekście jakości życia i poczucia własnej atrakcyjności. Autorka projektu rozwojowego “100 dni z Pebelle – droga do pełnej samoakceptacji i niezależności” i narzędzi do pracy w zakresie psychokosmetologicznym i mental health – Piramida Higieny Ciała. www.paulinabarczak.pl

Paulina Barczak

Nie lubię ograniczeń i sztywnych ram. Otwartość umysłu, wysoko rozwinięta empatia, spostrzegawczość i proaktywność są mi najbliższe spośród zasobów własnych. W połączeniu z podejściem do życia cechy te okazują się być bardzo przydatne w pracy związanej z usługami. Obserwuję, analizuję, wyciągam wnioski i praktykuję. Jestem czujna i ciągle się rozwijam. Średnio co kwartał włączam swój osobisty skan i oceniam progres.

Psychokosmetolog jest skrótowcem dwu nazw zawodów, jakie staram się godnie reprezentować. Jako licencjonowany kosmetolog dbam o kondycję skóry moich klientek. Z kolei wykształcenie psychologiczne pozwala mi skutecznie poprawić ich nastrój.

Nie lubię spoczywać na laurach. Czasem muszę po ludzku zatrzymać się i odpocząć, ale to dobry czas na weryfikację życiowych sfer. Bez presji, ze spokojem.

Kocham moją pracę. Pracuję zawsze. Nawet jeśli inni tego nie widzą. Analityczny mózg to mój motor napędowy. Po kilku latach doświadczenia w zawodzie kosmetologa, utwierdziłam się w pewności, że nieodłącznym elementem tej pracy jest tło psychologiczne. Począwszy od pierwszego kontaktu, właściwej relacji interpersonalnej, umiejętnego wywiadu, kompleksowej mądrej opieki do spełnionych oczekiwań i powrotu klientki. Dzięki tym spostrzeżeniom w 2014 roku zrozumiałam swoje braki i potrzebę rozwinięcia kompetencji. Podjęłam studia psychologiczne, które zaszczepiły we mnie pasję do zrozumienia człowieka. Z czasem klientki zaczęły komentować, że przychodzą do mnie głównie dla terapeutycznego efektu. Mimo, że terapii nie prowadzę. Ten moment potraktowałam jako przełom w moim zawodzie i po obronie tytułu magistra oficjalnie wprowadziłam określenie zawodowe – psychokosmetolog.


Wiedza teoretyczna i doświadczenie praktyczne obu profesji umożliwiły mi połączenie wielu niuansów wcześniej niedostrzegalnych. W kwietniu 2017 swoje spostrzeżenia ubrałam w Teorię Higieny Ciała, choć nazwałam ją oficjalnie dopiero w 2018. THC okiem psychokosmetologa obejmuje sześć istotnych sfer życia człowieka:
– odpowiednie do masy ciała i stylu życia nawodnienie,
– racjonalne odżywianie,
– aktywność fizyczną,
– pielęgnację skóry,
– higienę psychiki,
– sen.


Na podstawie tej teorii zbudowałam narzędzie, gwarantujące dobrą kondycję skóry, ciała i psychiki – Piramidę Higieny Ciała. Jak się okazuje, znakomite narzędzie również do samorozwoju. Praktykowanie PHC zapewnia dobre samopoczucie, buduje pewność siebie, poczucie mocy i sprawczości, warunkując stabilność emocjonalną – najbardziej pożądane zasoby własne. Mental health, czyli zdrowie psychiczne jest podstawą zdrowego i dobrego życia. To już nie jest tylko kwestia wiary, to mówi nauka. Oczywistym jest, że nie jestem pierwsza, która o tym mówi w ogóle, ale widzę, że dla wielu jestem pierwszą, więc nie próżnuję.

W pracy kosmetologa używam Piramidy Higieny Ciała do oceny kondycji skóry i zdrowia moich klientek. Pamiętajmy, że skóra jest jednym z największych narządów, pośredniczących między tym co wewnątrz organizmu i poza nim.

Receptory odbierające impulsy z zewnątrz docierają do mózgu, co w nadmiarze gwarantuje przebodźcowanie. Tu doskonale sprawdza się np. masaż rozluźniający spięte mięśnie. Receptory odbierają również sygnały z organów wewnętrznych, dlatego tak ważny jest szczegółowy wywiad.

Poruszanie się po wszystkich sześciu sferach jest konieczne do właściwej i kompletnej analizy stanu skóry. Gdybym miała wyjaśniać wszystkie aspekty, napisałabym książkę, dlatego krótko wyjaśnię samą bazę. Nawodnienie organizmu decyduje o poziomie jej nawilżenia. Racjonalne odżywianie zapewnia zdrowy wygląd i kondycję skóry. Aktywność fizyczna – jędrność. Już na tym etapie mam szansę wywnioskować styl życia klientki i ewentualne przyczyny stanu skóry. Pielęgnacja skóry – czwarty poziom – zawiera elementy kosmetycznej higieny oraz potrzeb inicjowania rytuałów pielęgnacyjnych. Higiena psychiki jest jednym z ważniejszych poziomów – to ona definiuje spostrzeganie i radzenie sobie z życiem codziennym. Tu z punktu widzenia kosmetologa dostrzegam m.in. ewentualne problemy z gospodarką hormonalną, wynikające z wpływu permanentnego stresu i objawiające się przez to zmiany zapalne na skórze. Sen, najlepszy regenerator wszystkich komórek w organizmie. W tym miejscu poza ogólnie rozumianą dobrą formą organizmu, czyli też skóry, poruszam wątek, gdy słyszę pytania “a co mi pani poleci na te cienie pod oczami?”. W pierwszej kolejności polecam sen. W większości przypadków, tyle wystarczy. Po wykluczeniu tego aspektu, rozważamy kolejne poziomy piramidy od podstaw. Bowiem wszystkie wzajemnie na siebie wpływają. PHC nie działa więc jak piramida potrzeb Maslowa, w której aby wejść na wyższy poziom, należy zaspokoić potrzeby niższych.

Codzienne odhaczanie poziomów Piramidy Higieny Ciała wpływa na dobry nastrój, poczucie własnej atrakcyjności, zdrowie cielesne i mentalne. Krótko – wpływa na jakość życia. Znacznie.

Zdecydowanie stawiam na jakość, a nie ilość, dlatego jestem fanką badań jakościowych, wykorzystujących metody design thinking. Przeprowadziłam takie badanie jakościowe, więc mam dowody na to, że to co głoszę ma sens.

Przekonanie innych osób o skuteczności PHC, jest dla mnie wyłącznie furtką, przez którą przechodzę, żeby powiedzieć o niej na jak największą skalę. Martwią mnie niepokojące statystyki WHO (World Health Organization) na rok 2025, przewidujące zachorowalność na depresję u ok.30% społeczeństwa na całym świecie.

Zdążyłam już usłyszeć, że kim ja jestem, żeby sobie wchodzić pewnym krokiem na grunt psychologiczny – “jakaś tam pani ‘kosmetyczka’ po psychologii biznesu”. Niektórzy swoje powołanie odkrywają z wiekiem. Życie jest tu i teraz, więc jeśli masz coś dobrego do zaoferowania światu to działaj. Bez względu na wiek, zawód, płeć, status majątkowy. Kiedy w swoim momencie kryzysowym, dowiedziałam się o prognozach WHO, tąpnęło mną i rozbudziło poczucie misji. Trochę nieśmiało wyszłam ze swoją propozycją, ale kąśliwe komentarze tylko mnie napędzały. Tym bardziej, że widziałam na innych profilach w mediach społecznościowych wpisy inspirowane moimi. Poza tym wszystkim, jak w coś wierzę, a przy tym widzę logiczny sens to nie ma siły, która by mnie powstrzymała. Moją największą inspiracją do tworzenia nowego na znanym już gruncie jest pan Maxwell Maltz. Przez wiele lat niedoceniany, bo “cóż może wnieść do psychologii chirurg plastyczny”. Jak się okazało – sporo dobrego. Dziś “Psychocybernetyka” jego autorstwa przez wielu traktowana jest jak wykładnia samopomocy w życiu osobistym i zawodowym.

Nie planuję, a nawet nie myślę o prowadzeniu terapii kiedykolwiek. W związku z tym nie wchodzę w kompetencje psychoterapeutom. Zbyt ogromna odpowiedzialność jak dla mnie. Na szczęście psychologia to bardzo obszerna dziedzina nauki, a ja najlepiej odnajduję się w nurcie poznawczym.

Wiedza psychologiczna, którą od 4 lat rozwijam na pełnym gazie, pasja i wspomniane zasoby własne sprawiają czasem mylne wrażenie. Rozwiewam je podczas projektu rozwojowego “100 dni z Pebelle – droga do pełnej samoakceptacji i niezależności”.

Stawiam na rozwój osobisty. Autorski program z użyciem autorskich narzędzi głównych oraz kilku psychologicznych i psychografologicznych jest asem. Nie wstydzę się tego przyznać, bo mam dowody. Decydującą część wyników badań jakościowych przedstawię w e-booku, nad którym powoli kończę pracować. Sama struktura pracy jest na tyle indywidualna i dobra technicznie, że pozostanie tajemnicą. Dzielenie i rozpowszechnianie tej wiedzy mogłoby negatywnie wpłynąć na pracę z moimi przyszłymi Podopiecznymi.

Kiedyś brakowało mi odwagi, dziś zaczyna brakować mi czasu na realizację wszystkich projektów.

Redakcja Author
Sorry! The Author has not filled his profile.
×
Redakcja Author
Sorry! The Author has not filled his profile.