AutoMotoFinansowanieTesty

Lexus RC 300 F Sport 245 KM 8 AT: Prawie…

Czy to jest auto sportowe? A może sport kończy się na stylistyce. Piękna sylwetka. Bardzo odważne przetłoczenia. Tradycyjny grill w kształcie klepsydry czy może bardziej talii Marilyn Monroe. Ach te detale. Zrobiły kapitalna robotę. Dzięki takim stylistycznym smaczkom można wybaczyć, że sportu w RC 300 tak naprawdę jest… połowa.


 


Mniej więcej do 2015 roku Lexus opierał swoją ofertę o limuzyny i SUV-y. Brak w cenniku auta stricte sportowego, to niewybaczalny błąd. Szczególnie w segmencie premium. Dlatego, gdy już powstał, stał się ikoną. RC-F, bo o nim mowa powstał na bazie modelu IS. Bazę, biorąc pod uwagę przeznaczenie RC-Fa, gruntownie przekonstruowano. I pojazd stał się najszybszym Lexusem. Z potężnym V8 pod maską, ponad 500 końmi i astronomiczna ceną robił wrażenie. Dlatego Japończycy zdecydowali, że warto dać mu nieco bardziej egalitarnego kuzyna. Dlatego, pojawił się RC. Auto tańsze, wolniejsze i mniej wymagające, (mimo, że tylnonapędowe) od kierowcy. Ale, równie piękne…

Podoba się Wam się z zewnątrz? No ba! Ale, na eksterierze się nie kończy. Wnętrze zachwyca eklektyzmem. Sport i nowoczesność łączy się z tradycją i odrobina vintage. Tworząc architekturę kokpitu japońscy inżynierowie i designerzy nie zapomnieli wszakże o ergonomii. Efekt? Wszystko w kabinie jest pod ręką. Logicznie, ładnie i z doskonałej jakości materiałów. Dlaczego mnie to nieco zaskoczyło? No cóż, Lexus to przecież ekskluzywna Toyota. A szukanie finezji w produktach Toyoty, jest równie łatwe jak znajdowanie przysłowiowej igły w stogu siana.


 


Pierwsze spostrzeżenie po usadowieniu się w fotelu jest takie, że cały układ ukierunkowano na kierowcę. Dodatkowo, wersja testowa to model F SPORT, a to oprócz dedykowanych dodatków stylistycznych w eksterierze wiąże się z detalami zdobiącymi kokpit. Ot, choćby zapożyczony z modelu LFA zespół wskaźników z ruchomym centralnym pierścieniem. Imponująco prezentują się kontrastowe stebnówki na przednich fotelach. Nie zapomniano też o takich drobiazgach jak obszycie kierownicy i dźwigni zmiany biegów perforowaną skórą, aluminiowych nakładkach na pedały i listwy na progach czy wielobarwnej tapicerce.

Fotele, bezkompromisowo sportowe, ale… Ale już po kilkudziesięciu kilometrach stają się wybawieniem dla kręgosłupa. Odpowiednio sprężyste (nie mylić z twarde), zapewniają doskonałe trzymanie boczne. Siedzisko a zwłaszcza podparcie ud (w autach sportowych nie jest to oczywistą oczywistością) ma idealną długość.


 


Także tylna kanapa zapewnia, jeśli nie komfort, to przynajmniej wygodę dla dwóch osób. Jedynym problemem jest zajmowanie na niej miejsca. Nawet ekstremalnie długie drzwi nie ułatwiają zbytnio tej prozaicznej zazwyczaj czynności. Ale, nie oszukujmy się – żaden pojazd coupe nie daje, że uda nam się bez gimnastyki.

Bagażnik, nadspodziewanie pojemny. Prawie 350 litrów w sportowym coupe, to naprawdę dużo. Poza tym, przestrzeń jest foremna i nieograniczona detalami nadwozia. Prowadnice klapy bagażnika chowają się w elementy tapicerki. Nie ma, więc mowy o zabieraniu przez nie miejsca bagażowi.

Do napędu RC Lexus stosuje 2.litrowy motor wspomagany turbiną lub 2,5 litrowy, wsparty układem hybrydowym. Auto testowe napędzał ten jedyny „prawilny”, 4-cylindrowy silnik benzynowy wsparty turbiną o pojemności 1998 cm3 i mocy 245 KM (przy 5500 obrotów). Jednostka zapewnia 350 Nm. momentu obrotowego dostępnego w zakresie 1650 – 4400 obrotów. Dynamika auta jest prawie sportowa. 230 km/h i 7,5 sekundy do pierwszej setki nie robią wrażenia ale jakoś specjalnie nie rozczarowują.


 


Za przeniesienie napędu na tylna oś odpowiadała skrzynia automatyczna. To spora ulga dla kierowcy, bo hybrydowy RC300H wyposażono w bezstopniowy układ E-CVT. Takie rozwiązanie w autach ze stajni Toyoty/Lexusa to standard. Sprawdza się, ale potrafi też irytować. Dlatego, automat o 8 przełożeniach jest lepszym rozwiązaniem do auta o sportowych aspiracjach. Automat działa dostatecznie sprawnie. Musze jednak lojalnie przyznać, że miewał momenty zawahania. Nagłe dodanie gazu nie zawsze wyzwala wystarczająco spontaniczną reakcję auta.

Jak już wspominałem, w RC 300 sportu jest połowa. Druga połowa to komfort. No właśnie, pojazd przebrany za rasowego sportowca a tu komfort niczym w luksusowym sedanie. Olbrzymia w tym zasługa aktywnego zawieszenia AVS. Aktywny „zawias” daje komfort, ale nie tylko. Bardzo pomaga w utrzymaniu auta w ryzach. Szczególnie w ciasno pokonywanych zakrętach. To ważne przy tylnym napędzie. I musze przyznać, że nawet na bardzo oblodzonej, krętej drodze pojazd radził sobie perfekcyjnie. Owszem, tył starał się wyprzedzić przód, ale ani razu mu się nie udało. I to niezależnie od reakcji kierowcy.


 


Temperamentem auta można sterować za pomocą selektora trybu jazdy. Sterowanie usytuowano tuż przy lewarku skrzyni biegów. Układ z preselekcją pozwala na jazdę w trybach Eco, Sport i Sport+. Zmianę trybu sygnalizuje zmiana koloru podświetlenia deski. Technicznie zaś to zmiana charakteru pracy zawieszenia i reakcji na gaz. Mimo wszystko nawet w trybie Sport+ RC300 nie jest typową, sportową rakietą.

Lexus to oczywiście segment premium. Ceny są, czemu trudno się dziwić, także premium. Ceny RC300 F Sport zaczynają się od 260 tysięcy złotych by osiągnąć 275 tysięcy. Oczywiście, bez opcji płatnych dodatkowo.

Lexus proponuje rozbudowany system narzędzi finansowych na zakup auta. Podstawowe; to Leasing Smart Plan, Lexus Fleet Management Solution, Standard leasing. Dla zainteresowanych kredytem z kolei: Kredyt Smartplan, Kredyt Standard.


 


RC300 to udawany sportowiec. Ale, to udawanie wychodzi mu nad wyraz… udanie! Jego zalety to sportowy look, który na szczęście nie idzie w parze ze sztywnym zawieszeniem czy potężnym apetytem na paliwo. No i 4 miejsca w kokpicie. Wady? No cóż, tak jak w każdym coupe kłopotliwe jest zajmowanie miejsca w kabinie. Ale, w takich autach zawsze jest coś za coś, bo jak ustalił klasyk, nie ma róży bez ognia…

Zalety

– stylistyka,

– nagłośnienie

– bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa,

– komfort akustyczny

Wady

– utrudnione wsiadanie na tylne siedzenia

Podstawowe parametry techniczne:

Wymiary (długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi): 4695/1840/1395/2730
Silnik: benzynowy wsparty turbiną 1998 cm3
Moc maksymalna: 245 KM/5800 obr/min 
Maksymalny moment obrotowy:  350 Nm. od 1650-4400 obr./min
Napęd: tylny
Skrzynia: automatyczna 8-przełożeniowa
Osiągi (0-100): 7,5 s
Prędkość maksymalna: 230 km/h

Deklarowane zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 9,5/5,8/7,2 W naszym teście: 11/6,6/8,0

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts