Kup pan polską grę

Polscy gamedeveloperzy udowadniają, że potrafią robić ciekawe produkcje. Dotychczas krajowy gaming za granicą kojarzył się przede wszystkim z kultową grą CD Projektu – „Wiedźmin” przetarł szlaki i umocnił polską markę na świecie. Na rynku pojawiają się jednak kolejne angażujące tytuły, które łączą konwencje i szukają nowej stylistyki lub wręcz wracają do początków branży.


 

W zeszłym tygodniu iFun4all, niezależny producent gier video specjalizujący się w elementach rozszerzonej rzeczywistości (technologia real world data – dane ściągane ze świata rzeczywistego), wprowadził na rynek swoją największą dotychczas produkcję – grę „Serial Cleaner”. Tytuł w pierwszej kolejności trafił na konsole Sony PlayStation 4, a następnie do użytkowników Microsoft XboxOne oraz posiadaczy komputerów z systemem Windows, Mac OS lub Linux. Gra jest przełomową produkcją krakowskiego studia, bo nie tylko dostarcza fabuły, co dotychczas w grach iFun4all nie było eksponowane, lecz także jest pierwszym IP wyprodukowanym na trzy główne platformy – konsole nowej generacji i komputery osobiste. Polacy już dostrzegli, że nie tylko jakość technologiczna rozgrywki, ale też nieszablonowy gameplay, który „kupią” gracze, zapewni im fanów.

 

 

Warte zauważenia jest to, że poszukując nowych rozwiązań, gamedeveloperzy wracają do początków branży i łączą konwencje, szukając nowej stylistyki. Była już pikselizacja – „BeatCop” wyprodukowało polskie studio Pixel Crow przy współpracy z 11 bit studios („This War of Mine”). Twórcy sięgnęli po stylistykę retro i nawiązali do amerykańskiej popkultury lat 70 i 80. iFun4all w scenariusz gry także wplótł kilka filmowych hitów lat 70 (m.in. „Star Wars”, „Obcego”, „Mechaniczną pomarańczę” czy „Monty Pythona”), co przy wykorzystaniu elementów technologii rozszerzonej rzeczywistości sprawiło, że „Serial Cleanera” okrzyknięto jedną z najlepszych polskich gier tego roku i jednym z najciekawszych tytułów wśród niezależnych gier video.

Polscy gamedeveloperzy, zachęceni sukcesami starszych „kolegów” z branży, coraz częściej rozważają finansowanie z rynku kapitałowego. Tylko w maju dwóch producentów gier – 7Levels z Krakowa oraz warszawski Creepy Jar zapowiedziało możliwość wejścia na rynek NewConnect jeszcze w tym roku. Kolejni, poważniejsi gracze rozważają zmianę rynku notowań na rynek główny Giełdy Papierów Wartościowych. Pierwsze kroki w tym kierunku podjął już Bloober Team („Layers of Fear”), Jujubee („Realpolitiks”) czy właśnie wspomniany iFun4all.