AktualnościAutoMotoTesty

Jeep Renegade II 1,3 Turbo GSE 180 KM AWD AT9: Mały, ale…

Na pierwszy rzut oka, miejska zabawka. Ale to tylko pozory. Baby Jeep nie tylko zawadiacko wygląda…

Jeep Renegade technicznie jest bliźniakiem Fiata 500X. Na rynek wszedł tak jak jego mniej life stylowy kuzyn, w 2010. W 2018 doczekaliśmy się II generacji najmniejszego Jeepa w rodzinie. Nie, tym razem to nie była zwykła kosmetyka. Zmiany były bardzo głębokie.  Nowe – to nie tylko przeprojektowany pas przedni i LED-owe reflektory. Przy okazji przestylizowano wnętrze i co ważne, unowocześniono infotainment. Warto też dodać, że Renegade to idealny przykład globalizacji. Rasowy Jeep a jednak ma w sobie niewiele z tradycji marki. Wygląda trochę jak miniaturka Wranglera, ale naprawdę jest miejskim crossoverem. I choć to prawdziwy Jeep, ma włoski rodowód i polski silnik…



A teraz, szczegóły! Po pierwsze, wnętrze. To, zbudowano według zasady inżyniera Mamonia: lubimy to, co znamy. Kokpit to swoista fuzja tego, co znajdziemy w innych modelach marki. Ale, efekt nie jest spontaniczny. Poszczególne detale zmontowano w spójną stylistycznie całość. Całość prezentuje się spójnie i nad wyraz ergonomicznie. Owszem, plastiki może i nie są miękkie, ale materiał, z których je zrobiono jest, co najmniej dobrej jakości. Do montażu i spasowania też nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń.



Wnętrze – klimatyczne. Trochę Jeep, trochę Fiat. Krótko mówiąc – przytulnie. No i wygodnie, bo miejsca jest, co najmniej sporo. Doceniam wygodne fotele i tylna kanapę. Poza tym, z przedniego fotela widoczność, pomimo szerokich słupków, bardzo dobra. W kabinie bez problemu przewozimy 4 osoby. Z piątą, mamy tradycyjny problem. Miejsca „na szerokość” może by i wystarczyło. Problemem jest tunel środkowy. Jak na niewielkie w sumie auto – jest wręcz monstrualny. Ale kupując niewielkiego SUV-a z powinniśmy mieć tego świadomość. Bagażnik, rozczarowująco niewielki – około 350 litrów. Dopiero po złożeniu oparcia kanapy jest przestronniej: 1478 litrów (inaczej 500 kg).



Pod maską – aż chciałoby się powiedzieć: niestety nowe. Nie obyło się bez downsizingu. Auta napędzają trzy lub czterocylindrowe silniki benzynowe wsparte turbiną. Nowa rodzina motorów obejmuje 1,0-litrowy motor o mocy 120 KM i momencie obrotowym 190 Nm. oraz 1,3-litrowe o mocach 150 KM lub 180 KM i momencie obrotowym 270 Nm. Będą też odświeżone jednostki wysokoprężne MultiJet II o pojemności 1,6 i 2,0 litra z selektywną redukcją katalityczną SCR. Jednostki diesla są zgodne z normą Euro 6/D. Motory Renegade może być połączona z sześciostopniową manualną skrzynią biegów lub dziewięciostopniową automatyczną skrzynią biegów DDCT.



Testowego Renegade napędzał najmocniejszy, 4 cylindrowy „benzyniak” 1,3 o mocy 180 KM (przy 5750 obrotów, 270 Nm. od 1850 obrotów). Jednostka idealnie współpracuje z automatyczną, 9-stopniowa przekładnią DDCT i sterowanym elektronicznie napędem obu osi „4X4 Jeep Active”. Spalanie, w akceptowalnych granicach. Wprawdzie dane producenta, czyli 7,3 w mieście, 5,8 w trasie czy 6,4 średnio raczej włożyłbym między bajki, ale osiągnięte „rezultaty” nie były zaskakująco wysokie. Średnio w teście, Renegade palił 7,6 litra. W trasie udawało się zejść do około 6,5 litra a w mieście spalanie średnie nie przekroczyło 8,6 litra.



W testowym Jeepie Renegade sprawne poruszanie (także w terenie) wspierały między innymi: system kontroli trakcji Selec Terrain, wspomaganie ruszania pod górę (Hill Start Assist), asystenta kontroli zjazdu z wzniesienia (Hill Descent Control).



Jadąc najmniejszym z Jeepów zapomnijmy o komforcie. Auto jest „po terenowemu” sztywne. Dodatkowo, testowy pojazd osadzono na 19-calowych kołach. Efekt to twarde wybieranie wszystkiego, co na drodze. Dyskomfort? Raczej nie. Owszem, jest twardo, ale akceptowalnie. Siedzimy też jak w każdym SUV-ie – wysoko. Z drugiej jednak strony nie mamy wrażenia podróżowania na barowym hokerze. Jest jednak rada dla tych, którzy nie lubią „dobijania”. Zmieniamy felgi 19 na 17 calowe albo omijamy dziury. Szczególnie, że samochód jest bardzo zwinny i bez ociągania reaguje na polecenia kierowcy.



W lekkim terenie Renegade sobie poradzi. Ale, tylko w lekkim. Kąt natarcia wynosi około 18 procent, zejścia prawie 30, rampowy 21,2. Samochód jest też w stanie pokonać bez mała półmetrowe przeszkody wodne.

Czego jak czego, ale stylu Jeepowi Renegade nie brakuje. Siedmioszczelinowy grill jest niczym genotyp i wizytówka; tak, jestem terenowy. Tak, jestem Jeepem! Tyle, że to trochę pozory! Renegade to typowy, miejski SUV-a. Skrojono go dla miłośników marki Jeep. Ale, ten wygląd to nie tylko zaleta. Offroadowy look rodzi spore ograniczenia bo… nie każdemu odpowiada.



Zalety: wygląd, wykończenie, systemy wspierania kierowcy

Wady: cena, średnia dzielność w terenie, niewielki bagażnik

Dane techniczne:

Wymiary (D/S/W/Ro): 4236/1805/1607/1570

Dane terenowe: KN: 17,9 KZ:29,7 KR: 21,2 Głębokość brodzenia: 482

Jednostka napędowa: motor benzynowy wsparty turbina

Pojemność silnika: 1332 cm3

Moc: 180 km/5750 obr/min

Moment obrotowy: 270 Nm. Od 1850 obrotów

Rodzaj napędu: elektronicznie sterowane 4X

Skrzynia biegów: automatyczna 9 przełożeń DDCT

Prędkość maksymalna: 201 km/h

Przyspieszenie 0-100: 8,5 sek.

Deklarowane zużycie paliwa (miasto/trasa/średnio): 7,3/5,8/6,4

Zużycie paliwa w teście:

Pojemność zbiornika paliwa: 48l

Pojemność bagażnika: 360 litrów

Ceny: od 101 tys.

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts