Jaki majątek mają światowi milionerzy?

Jak podaje firma Wealth-X w 2016 roku globalna liczba osób zaliczanych do grona ultra high-net-worth individuals (tych, których majątek wynosi min. 30 milionów dolarów w aktywach płynnych) wzrosła o 3,5%. Obecnie na świecie zamieszkuje 226 450 UHNWI – w tym 550 Polaków. UHNWI dysponują łącznym majątkiem o wartości 27 bilionów dolarów.


 

Wealth-X to amerykańska firma specjalizująca się w badaniu i gromadzeniu danych na temat zamożności społeczeństwa. Informacje dostarczone przez Wealth-X wykorzystane zostały m.in. w raporcie Luxury Realty Map.

 

Polacy siłą

Z danych zaprezentowanych w raporcie opracowanym przez Poland Sotheby’s International Realty wynika, że do grona UHNWI w 2016 roku zaliczonych zostało 550 zamożnych Polaków. Liczba ta zmalała wobec danych z roku 2014, kiedy w Polsce było 845 UHNWI. Powód jest prosty – w tym czasie zmianie uległ kurs dolara. Za amerykańską walutę w 2014 roku płacono 3,16 zł, podczas gdy na przełomie 2016/2017 roku cena dolara była już o około złotówkę wyższa. W efekcie tej zmiany, aby zakwalifikować się do międzynarodowego grona UHNWI nie wystarczy już posiadać 95 mln zł majątku, jak w 2014 roku. Teraz trzeba zarządzać przynajmniej 120-125 mln zł.

Wartość dolara miała jednak wpływ na ilość UHNWI nie tylko w Polsce. Dzięki wysokiej wartości lokalnej waluty przybyło UHNWI m.in. w USA, Japonii, Indiach i Indonezji, równolegle zmniejszyła się natomiast ilość UHNWI w UK, Rosji, Meksyku i Brazylii. Tym samym Stany Zjednoczone utrzymały najwyższą pozycję w rankingu wg ilości UHNWI, a Nowy Jork umocnił się jako lider wśród miast o największej ilości UHNWI na świecie.

 

Nie tylko gotówka

Najbogatsi największą część swojego majątku posiadają w płynnych aktywach. Wynoszą one łącznie $9.6 bilionów, stanowiąc 35,4% całej ich fortuny. Pozostałe ok. 65% stanowią m.in. akcje, nieruchomości oraz różnego rodzaju dobra luksusowe.
Najbogatsi w ciągu ostatnich kilku lat w znaczący sposób zmienili także model zarządzania swoim majątkiem. Wpłynął na to dynamiczny postęp technologiczny, rosnący popyt na luksus bardziej związany z doświadczaniem niż z posiadaniem oraz rosnące zaangażowanie osób zamożnych w działalność filantropijną. Osoby zamożne są także coraz bardziej przychylni tym sektorom gospodarki, które nie są bezpośrednio nastawione na generowanie dochodu.
Mimo niezbyt stabilnej sytuacji geopolitycznej na świecie prognozy wskazują, że globalna ilość UHNWI do 2021 roku wzrośnie do 299.000 osób. Oznacza to wzrost o 72.550 osoby w porównaniu z 2016 r. Szacuje się również, że łączny ich majątek do tego czasu wynosił będzie 35,7 bilionów dolarów, co oznacza kolejne 8,7 bilionów nowo utworzonego majątku w ciągu najbliższych pięciu lat. Co istotne z punktu widzenia geopolitycznego, z czasem ilość osób zaliczanych do grona UHNWI będzie rozkładać się coraz bardziej równomiernie w różnych regionach świata.

 

Małolaty z internetu

Z raportu wynika, że kobiety zaliczane do grona UHNWI są o ok. 12 lat młodsze od średniej całej grupy. Ich liczba jest jednak niezbyt pokaźna – zaledwie 13%, przy czym w większości fortunę, którą aktualnie dysponują, odziedziczyły po bogatych przodkach. Millenialsi, czyli osoby urodzone pomiędzy 1980 a 1995 rokiem są jeszcze słabiej reprezentowani w gronie UHNWI. Stanowią zaledwie 3,2% populacji. Uznawani są jednak za bardzo wpływową grupę – niewątpliwie również ze względu na to, że aż 2/3 z nich dorobiło się swojego majątku samodzielnie.
Przewiduje się, że liczba UHNWI będzie wzrastać co najmniej przez kolejne pięć lat, a wraz z nią będzie rósł rynek zbytu dla wszelkiego rodzaju dóbr luksusowych. Zauważalna jest jednak istotna zmiana w podejściu UHNWI do samego pojęcia luksusu.

 

Współcześnie osoby zamożne chętnie płacą za możliwość przeżywania wyjątkowych chwil. Cenią sobie wolny czas i chętnie korzystają z możliwości spędzania go w sposób, na jaki mają ochotę. Dlatego też coraz częściej nabywając dobra luksusowe myślą o nich w kontekście wyjątkowego doświadczenia czy realizacji swoich – nierzadko bardzo odważnych – marzeń. Nie oznacza to, że zamożni zupełnie przestają interesować się dobrami luksusowymi w tradycyjnym rozumieniu, takimi jak jachty czy prywatne samoloty. Natomiast z pewnością ich zakup już teraz motywowany innymi czynnikami, niż miało to miejsce jeszcze kilka lat temu.