AutoMotoTesty

Hyundai IONIQ Hybrid 1,6 GDI 6DCT – Ładniejszy wymiar ekologii

Hyundia rozpoczął prawdziwą ekoofnesywę. W ciągu 5 lat na wprowadzi na rynek 22 niskoemisyjnych lub bezemisyjnych aut ze stylizowanym H na grillu. 12 z nich to hybrydy, 2 auta elektryczne, 2 wodorowe i 6 typu PHEV. A oto pierwszy z zapowiadanej dwunastki…


autor: Artur Balwisz


Hyundai Ioniq Hybrid ma za sobą pół roku obecności na rynku. I jak żadnen pojazd tego typu nie jest wolumenowym hitem. Ale, to auto udowodniło mi, że prowadzenie hybrydy nie musi być przyjemne niczym resekcja zęba mądrości. Pierwszy z niskoemisyjny aut Hyundaia wygląda futurystycznie, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Bo futurystyczny jest też Prius od Toyoty, ale na „dzieło” japońskich stylistów trudno patrzeć bez zgrozy. O swoim najnowszym samochodzie Koreańczycy mówią, że to auto jutra dostępne już dziś. Brak skromności? Otóż… nie! Zdecydowana większość hybryd to zwykłe przeróbki normalnych aut z motorem zasilanym benzyną. Ioniq nie jest hybrydą stworzoną na aucie benzynowym. On urodził sie żeby być EKO! Koncernowi inżynierowie stworzyli nową platformę, na której będą budowane kolejne auta ekologiczne. Potem, powstał silnik. I tu, trochę szczegółów technicznych. Jednostkę główną, benzynowy motor Kappa 1.6 Atkinson GDI (105 KM, 147 Nm. momentu obrotowego) zaprojektowano specjalnie do współpracy z układem zasilania elektrycznego. Konkretnie, z silnikiem synchronicznym ze stałymi magnesami ( o mocy 43,5 KM i 120 Nm. momentu obrotowego). Specjalnie dla Ioniqa zaprojektowano i zbudowano baterie akumulatorów litowo – jonowo – polimerowych o pojemności 1.56 KWh, która może dostarczać 42 kW energii. Powstał z tego całkiem sprawny układ, który może wygenerować 141 KM i aż 265 Nm. momentu obrotowego. No i jak na hybrydę przystało, może poruszać się na obu silnikach lub na jednostce elektrycznej. I… może to robić zaskakująco żwawo. Na samej elektryce Ioniq może osiągać prędkość 120 km/h. Według zapewnień producenta, auto konsumuje średnio 3,4 litra benzyny na 100 km a „wydala” 79 g/km CO2. Jest też w stanie przyspieszać do 100 km w 10,8 sekundy a rozpędzić się do 185 km. Dobre parametry jezdne zapewnia też, i tu kolejna nowość w autach hybrydowych, automatyczna, dwusprzęgłowa skrzynia biegów. Tak, Ioniq to pierwsza hybryda ze skrzynią automatyczną a nie wyjącym i średnio sprawnym wariatorem, czyli skrzynią bezstopniową CVT. Jak porusza się hybrydowy Koreańczyk? Nad wyraz sprawnie. Przy pustych akumulatorach przy nie działający systemie wsparcia motorem elektrycznym, Ioniq zasysał ledwie 5,7 litra! Do tego, w ruchu miejskim. Kiedy system rekuperacji energii poradził już sobie z naładowaniem akumulatorów i hybryda zadziałała, spalanie spadło poniżej 4,4 litra. Tak wie, producent deklaruje o równi litr mniej i… to jest jak najbardziej możliwe, ale przyjemność z jazdy jest wtedy raczej iluzoryczna. Ni oszukujmy się jednak. 4,4 litra w ruchu miejskim autem segmentu C, jest wynikiem rewelacyjnym. Czy możliwe jest przyspieszenie na jednostce elektrycznej do 120 km/h? Tak, choć na przykład zimą jest to trudne. Jest wszak jeden detal, którego w koreańskiej hybrydzie mi zabrakło. Ten „drobiazg” to przycisk wymuszający jazdę tylko w trybie elektrycznym. Japończycy go montują. Koreańczycy poszli inna drogą. Ioniq zawsze odpala na „benzynie”. Po chwili przełącza się na tryb elektryczny. Wymaga to od kierowcy opanowanie techniki jazdy. Uderzyć w pedał i przyspieszyć przy pomocy motoru benzynowego. Po tym, odpuszczamy gaz i kontynuujemy jazdę na prądzie. Taki paten to plusy i minusy. Mniej zaoszczędzimy poruszając się w korku. Za to łatwiej jedzie się tylko na elektryce, gdy prędkość nie przekroczy 90 km/h.

Auto, co pozytywnie mnie zaskoczyło, spontanicznie reaguje na wciśniecie pedału gazu. Szczególnie (polecam) w opcji sport. Szczerze powiedziawszy, byłem bardzo zaskoczony możliwościami trakcyjnymi tego, było nie było, sporego auta.

Hybrydy, dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości nie mają problemów z ostrymi nawet zakrętami. I, nie inaczej jest w przypadku hybrydowego Hyundaia. Auto idealnie wpisuje się w zakręty. Także pokonywanie wszelkich muld i nierówności odbywa się bez dodatkowych efektów akustycznych. Mówiąc inaczej, jest jak najbardziej…. normalnie. A to, ale sceptyków takich jak ja, znaczy bardzo wiele. Czy dzięki IONIC-owi jestem w stanie pokochać hybrydową motoryzację? Hmmm, pokochać to raczej nie, ale…. cieplej na nią spojrzę.

Ekologicznie jest nie tylko pod maską. Także w kabinie. Większość elementów wnętrza wykonano, bowiem z materiałów w pełni przetwarzalnych. I, jest nie tylko w zgodzie z naturą, ale też całkiem przytulnie. Wnętrze auta jest bardzo przemyślane. Koreańczycy zadali sobie sporo trudu, aby ekologia poszła w parze z ergonomia i zwykłą logiką. Efekt, jak już wspominałem. Jest ergonomicznie, intuicyjnie i po prostu – ciekawie. I, nie mogę oprzeć się pokusie, aby porównując wnętrze Koreańczyka z Japończykami zauważyć, że jest ładniej, bardziej elegancko, przytulniej i…. homogenicznie.

Wprawdzie o gustach się nie dyskutuje, ale…. Ioniq prezentuje się całkiem elegancko. Przód auta, godny limuzyny segmentu D. Tył z kolei, adekwatny do lekkiej linii nadwozia. Wnętrze auta mieści wygodnie 4 osoby i prawie 450 litrów bagażu (konfiguracja 5-osobowa) lub 1550 (konfiguracja 2 – osobowa). Szkoda tylko, że producent nie pomyślał o wersji kombi.

Ile to kosztuje? No cóż, innowacje są w cenie. I tym razem nie jest inaczej. W wersji podstawowej, koszt zakupu auta to około 94 tys. złotych. Sporo, ale jednak taniej niż u Japońskiej konkurencji. Jak sfinansować zakup Ioniqa? Za pomocą programu Hyundai Finance. Opcji jest kilka. Pierwsza opcja to kredyt 50/50 z wpłatą początkową 50% umową na 12 miesięcy, oprocentowaniem kredytu 0% (RRSO 2,02%). Druga połowa kredytu spłacana jest w jednej racie w 12-tym miesiącu umowy. Kolejny wariant to 3×33 z wpłatą początkową 33,4% ceny pojazdu, procentowaniem 0% (RRSO 4,56%) i umową na 24 miesiące. Druga wpłata pobierana jest w 12-tym miesiącu, a trzecia w 24 miesiącu umowy. Dla firm oferta przewiduje leasing finansowy lub operacyjny. Okres finansowania dla leasingu finansowego trwa od 12 do 60 a dla leasingu operacyjnego od 24 do 60 miesięcy. Minimalna kwota finansowania: 20 000 zł, wpłata początkowa: od 0%. Z kolei Hyundai Abonament to rodzaj wynajmu długoterminowego. Klient płaci przez 12 miesięcy stałą opłatę, 13 miesiąc ma gratis, a po tym okresie może wymienić auto na nowe.

Eko – Hyundai jest zupełnie normalnym samochodem. Kompaktowe rozmiary, przyjemna stylistyka, pojemne wnętrze i 450-litrowy bagażnik. Jego wnętrze wykonano z niezłych jakościowo materiałów a poskładano bardzo starannie. Nie można też narzekać na mobilność hybrydowego Ioniq. Dlatego, jeżeli już chcemy być trendy i zdecydujemy się na auto hybrydowe, to z czystym sumieniem polecam…

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts

Comment here