AutoMotoFinansowanieTesty

Honda Civic 1,6 I-DTEC 120 KM 6MT: Dla oszczędnych

Civica kochasz lub nienawidzisz. Od 8 generacji tego auta, Honda ćwiczy odporność swoich klientów na szok przyszłości. Auto jest coraz bardziej futurystyczne. Czy w metodzie szokowej jest recepta na rynkowy sukces? Nie wiem, ale w odróżnieniu od kompaktów z Niemiec, obok X generacji Civica trudno przejść obojętnie I to bez względu na to, czy go podziwiamy, czy wprost przeciwnie.


 


Nie, o wyglądzie tym razem nie będzie. I ja i moi koledzy po piórze, napisaliśmy już o Civicu niemal wszystko. Ale, na jedno musze zwrócić uwagę. Inżynierowie i designerzy Hondy zdobyli się na niezłą dezynwolturę. Otóż, postanowili rozróżnić hatchbacki ze względu na wielkość silnika. Auta ze 180 konnym benzyniakiem maja pięknie wkomponowaną w środek dyfuzora rurę w właściwie dwie rury o zacnej średnicy. Benzynowiec o pojemności 1,0 i 1,6 litrowy diesel takim stylistycznym cackiem pochwalić się już nie mogą. Szkoda…


 


Immanentną cechą kokpitu japońskiego hatcha jest bardzo nisko posadowiony fotel a właściwie oba przednie fotele. I jest to kolejna kontrowersyjna cecha. Sportowa pozycja „za fajerą” cieszy. Ale wsiadanie do auta w którym fotel stoi na ziemi może dostarczyć sporo uciechy postronnym. Inna sprawa, że jak już jakoś się w fotel wpasujemy, bez protestów ze strony kręgosłupa, przejedziemy kilkaset kilometrów.


 


Wnętrze Civica bardzo… eklektyczne. Nowoczesność obok odrobiny tradycji. Architektura bez szaleństw. W stylu pozostałych modeli Hondy. Tak, jak i elementy wykończenia. Irytuje odrobinę zbyt twarde wykończenie środkowego wyświetlacza. Reszta, dużo lepsza jakościowo od poprzedniczki. Montaż, co nie dziwi, na podobnie bardzo wysokim poziomie. Bagażnik, pojemny a nawet bardzo pojemny. 420 litrów w standardzie. Po rozłożeniu kanapy – ponad 1200. Dodatkowo cieszy nisko położony próg załadunkowy.


 


Tym razem udało się zasiąść za kierownica auta napędzanego motorem diesla. 1,6 I-DTEC nie jest w gamie silnikowej nowością. Ale, Honda wprowadziła Civica z tą jednostka nieco później niż 1,0 i 1,5 zasilane benzyną. To swoisty znak czasów. Diesle są od kilku lat w wyraźnej ariergardzie. Szkoda, bo ta jednostka w tym aucie to top of the tops! 120 KM przy 4000 obrotów i 300 Nm. od 2000 obrotów wprawdzie nie zwalają z nóg (prędkość maksymalna to 207 km/h a pierwsza setka to 10,4 sekundy) za to przy dystrybutorze można przeżyć szok! Honda podaje, że auto konsumuje 4 litry oleju napędowego w cyklu miejskim, 3,6 w trasie a średnio: 3,7. I tak jest. W naszym teście auto pobierało średnio poniżej 4 litrów!. W mieście, średnia wyniosła 4,3 litra. Komu więc i dlaczego przeszkadzają diesle?


 


Prowadzenie, pomimo nieco większego ciężaru jednostki, identyczne jak w przypadku aut benzynowych. Tłumienie, na granicy twardości. Nie, nie ma mowy o wyjątkowym komforcie w stylu niektórych aut na F. Jest za to pewność prowadzenia. Ale, Civic ma tak od zawsze. To auto ma po prostu taką charakterystykę prowadzenia i takież zawieszenie. I to jego atut.


 


Manualna, 6-przełożeniowa skrzynia idealnie współpracuje z dieslem. Pomaga w optymalnym wykorzystaniu jego mocy i sprawnie przenosi moment obrotowy na przednie koła. Jest precyzyjna a krótki skok lewarka to kolejny ukłon w  stronę sportu.

Jeżeli coś jest z tym autem nie tak to tym czymś jest cena. Civic jest droższy od całej konkurencji. I w przypadki diesla nie jest inaczej. Najtańszy kosztuje prawie 77 tysięcy. Najdroższy – ponad 112. Mowa tu o cenach regularnych. Na szczęście, są promocje, raty leasing…


 


Jeśli o jakimś samochodzie z segmentu C można powiedzieć, że jest gwiazdą motodesignu, jest nim właśnie Civic. Futurystyczny wygląd wpisuje się  strategię marki. Trafia w gusta każdej grupy wiekowej. No pewnie, że ma wady. Ale zdecydowanie więcej zalet!

Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
×
Artur Balwisz Author
Absolwent Zespołu Szkół Technicznych przy WSK w Świdniku. Mechanik lotniczy. Ukończył wydział politologii Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. Dziennikarz. W mediach od 1989 roku. Z dziennikarstwem motoryzacyjnym związany od 1996 roku.
Latest Posts