Ford Kuga 2, 0 TDCI 180 KM 6AT AWD: W czym problem?

Kiedy mówimy SUV, mamy zazwyczaj na myśli konkretne auto. Suzuki Vitara, VW Tiguan, Hyundai Tucson, Nissan Qashqai czy Dacia Duster. Te auta to najlepiej sprzedające się w Polsce tzw. Sport Utility Vehicle. W pierwszej dziesiątce klasyfikacji są jeszcze: Volvo XC60, Kia Sportage, Opel Mokka, Toyoty CHR i RAV4. Kogo brakuje? Otóż… Forda!

Bo z Kugą; Ford ma problem. To świetne auto jakoś nie może przebić się na polskim rynku. Jeszcze I generacja sprzedawała się w miarę nieźle. Ale gdy w 2012 Ford wprowadził na rynek II generację, sprzedaż straciła rozpęd. Czy lifting, który auto przeszło w 2016 coś tu zmieni? Miejmy nadzieję, że tak

Bo tym razem ingerencja inżynierów i designerów była aż nadto widoczna. Przestylizowano przednią część nadwozia. Nowy wygląd przodu upodobnił Kugę do Edge. Zmiany? Sporo! Nowe reflektory, zderzak i grill, który może być stylizowany zależnie od wersji, na jaką zdecyduje się klient. Motor kryje przeprojektowana maska, mieszcząca kurtynę przeciwuderzeniową, chroniąca  pieszych. Dzięki nowej stylizacji przód auta prezentuje się groźniej  i… amerykańsko. Zmiany również z tyłu. Na masywnym zadzie pojawiły się nieco bardziej kanciaste lampy. Warto dodać, że także klapa bagażnika wygląda nieco inaczej. Zmiany zewnętrzne były bardzo potrzebne. Bo jak wskazują statystyki, to właśnie wygląd auta sprawia, że pojazd może stać się pierwszym wyborem dla tych, którzy chcą auto wymienić a nie są przywiązani do marki. Bo kupujemy sercem, albo okiem…

Wewnątrz, też nie obyło się bez interwencji designera. Choć nie zmienił się ogólny wygląd, całokształt zyskał poprzez zastosowanie lepszych materiałów wykończeniowych. Ale największą nowością jest ekran multimedialny, oparty na wydajniejszym procesorze. Infotainment otrzymał zupełnie nowy interfejs. Ekran wyświetlacza jest teraz podzielony na 3 a nie 4 części. Jedna ze stref wyświetlanych, jest większa. Na niej widoczna jest na przykład nawigacja, która jest przez to czytelniejsza. Przy okazji, system zastał uproszczony. W Kudze mamy do czynienia z zupełnie nowym systemem SYBC. Jego pierwsza generacja była, bowiem równie czytelna jak pismo Kipu. Tym razem jest lepiej. Dużo lepiej! Interfejs jest Nareszcie czytelny i intuicyjny. Nowy SYNC wyróżnia się sporymi możliwościami konfiguracji, mnogością funkcji (w tym wybieranie głosowe, integracja ze smartfonami) i naprawdę dobrą ergonomią. Najważniejsze wszak jest to, że pracuje znacznie szybciej, niż poprzednik.

We wnętrzu nie zmieniło się jedno. Miejsca jest, co najmniej sporo! Kokpit auta jest w miarę pakowny. Kierowca i pasażer mają oczywiście zdecydowanie więcej przestrzeni niż osoby z tylnej kanapy, ale nie oszukujmy się. Kuga to SUV segmentu kompaktowego. I z tyłu, jakoś nadmiernie wygodnie i przestrzennie być nie może. To, co irytuje, to krótkie siedziska foteli. W dłuższej trasie, może to zwyczajnie męczyć. Za to trzymanie boczne – perfekcja. Patrząc na pojemność kabiny z tylnej kanapy, dochodzimy do konstatacji, że Kuga nie jest najprzestronniejszym autem w segmencie kompaktowych SUV-ów. O ile miejsca nad głową jest w sumie sporo o tyle na nogi – nie. Paradoksalnie, przeszkadza to, co… niejednokrotnie pomaga w dalekiej podróży. Otóż, miejsce na kolana ograniczają solidne, składne stoliki; montowane na przednich fotelach. Za to na duży plus zapisujemy regulowany kąt pochylenia oparcia kanapy. Naprawdę, bardzo przydatny gadżet.

Bagażnik, to akceptowalne 456 litrów, przy czym kufer jest, głęboki i regularny. Składanie oparć kanapy jest łatwe (po złożeniu – 1653 litrów przestrzeni bagażowej), ale nie tworzą one równej podłogi.  W sumie, nie jest to jednak specjalnym problemem.

Zawieszenie, tak jak to u Forda bywa – czysta perfekcja. Wysoką Kugą jedzie się komfortowo niczym Fokusem. Wprawdzie jest wyżej i sztywniej, ale poprzez masę auta i precyzyjny układ kierowniczy, nie odczuwamy, że jedziemy pojazdem uterenowiony. W łukach, ale tylko tych ostrzejszych, nadwozie leciutko się odchyla. Pochylenie jest minimalne i z gatunku; akceptowalnych.

Pod maską Kugi może pracować jeden z 6 motorów. Trzy z nich to jednostki EcoBoost zasilane benzyną. Trzy kolejne, to diesle TDCI. Tym razem podróżowaliśmy dwulitrowym, 180 konnym dieslem TDCI. Pełną moc jednostka uzyskuje przy 3500 obrotach a 400 Nm. od 2000 do 2500 obrotów. To wystarczy, aby spore auto rozpędzić do 200 km/h a pierwsze 100 km/h osiągnąć w równe 10 sekund. Mocny motor nie jest na szczęście paliwożerny. Producent podaje, że średnie wyniki spalania to 5,2 litra, 4,9 w trasie i 5,5 w cyklu miejskim. Według nas, średnia to 6 litrów. W trasie 5,5 litra a w mieście 6,4 litra.

Napęd na 4 koła przenosiła 6-stopniowa, dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna Powershift. AWD według Kugi, to popularne i sprawdzone rozwiązanie: sprzegło lepkościowe firmy Haldex. Układ świetnie współpracuje kontrolą trakcji i stabilizacją toru jazdy. Na śliskiej czy luźnej nawierzchni, auto spisuje się wprost fenomenalnie. Rzadko staje się podsterowny. To zasługa seryjnego układu TVC (wektorowania pojazdu), który potrafi zacieśnić zakręt w razie potrzeby. Szkoda, że nie ma możliwości wyłączenia systemu ESP. Wymuszenie uślizgu jest bardzo trudne. Tak, wiem dla niektórych jest to spora zaleta. Ale, nie dla wszystkich…

Ceny Forda Kugi nie odbiegają od konkurencji. Najtańszy model wyceniono, bowiem na około 98 tysięcy złotych. Najdroższy z kolei, na 145. Oczywiście, są to ceny regularne bez dodatkowo płatnych opcji wyposażenia.

Ford oferuje kilka możliwości bezgotówkowego zakupu auta. Po pierwsze, klasyczny kredyt z umową na okres od 6 do 60 miesięcy, ratami równymi lub malejącymi i wpłatą własną od 0% (zalecana 10%).

Leasing to natomiast umowa do 84 miesięcy, opłata wstępna od 1% i raty dostosowane do indywidualnych potrzeb klienta. Coraz większą popularność zyskuje też wynajem długoterminowy. W tej formule można korzystać z wybranego modelu płacąc miesięczne stałe, ustalone z góry opłaty. Nie ma konieczności realizacji wpłaty wstępnej.

Ford poleca tez swoim klientom program Ford MultiOpcje. Oferta dostępna przy wpłacie własnej od 0% wartości samochodu. Okres długości umowy do wyboru:  2, 3 lub 4 lata. Program zapewnia też wysokie limity przebiegu samochodu – 20 lub 30 tys. km rocznie (silniki benzynowe) oraz 30 lub 40 tys. km rocznie (silniki diesla).

Ford Kuga od swoich narodzin nie jest podstawowym wyborem ani we flotach ani wśród klientów indywidualnych. Prawdę mówiąc kompletnie nie wiem, dlaczego tak jest. Zarówno wykonanie jak i wyposażenie lokują tego SUV-a powyżej średniej segmentowej. Tak, jak właściwości jezdne. No, więc, dlaczego NIE?

autor: Artur Balwisz

<h2>Skomentuj</h2>