Depresja jak szpinak – błąd w obliczeniach?

Błędne metody badawcze mogą wyolbrzymiać rozpowszechnienie depresji – informuje „Canadian Medical Association Journal”. Badający występowanie depresji naukowcy często korzystają bowiem z wypełnianych przez pacjentów kwestionariuszy, zamiast z wywiadów diagnostycznych przeprowadzanych przez specjalistów.


autor: Paweł Wernicki


 

– Te badania zafałszowują rzeczywistą częstość występowania depresji, niekiedy dramatycznie, co sprawia, że bardzo trudno jest skierować odpowiednie środki do rozwiązywania problemów napotykanych przez pacjentów – powiedział dr Brett Thombs z Lady Davis Institute of Jewish General Hospital i McGill University, główny autor badania.

 

Jego zdaniem wypełniane przez pacjentów kwestionariusze mogą być wykorzystywane do wstępnej oceny i wytypowania osób, mogących mieć problemy ze zdrowiem psychicznym. Jednak postawienie wiarygodnej diagnozy i rozpoznanie dodatkowych problemów wymaga dokładniejszych badań.

 

Autorzy sugerują, że badacze często używają kwestionariuszy samoopisowych, ponieważ wywiady diagnostyczne są czasochłonne i kosztowne. – Ponadto badania z dramatycznymi wynikami wydają się być akceptowane przez bardziej prestiżowe czasopisma i przyciągnąć więcej uwagi ze strony opinii publicznej niż badania, których ustalenia są skromniejsze. Może to również zachęcić niektórych badaczy do zgłaszania wyników kwestionariuszy zamiast prowadzenia stosownych wywiadów diagnostycznych – powiedziała dr Thombs.

 

(PAP)