Dacia Duster II i,5 dCI 6MT: Najtańszy nie gorszy!

Renault zainteresował się Rumuńskim rynkiem motoryzacyjnym w na początku lat 60. Efektem tej współpracy była Dacia. Zakłady w Pitesti produkowały najpierw Dacię 1100 (licencja Renault 8) a potem Dacię 1300 (Renault 12). Oba pojazdy cieszyły się sporym powodzeniem w „demoludach”.


autor: Artur Balwisz


W latach przełomu, rumuński producent aut znalazł się w dramatycznych tarapatach finansowych. Kilka samodzielnych projektów na bazie przestarzałych konstrukcji, nie podbiło rynku. Nawet wewnętrznego. Na ratunek ponownie przyszedł Renault. Najpierw zaprojektował dla Rumunów Logana. To auto uratowało Dacię. Co więcej, okazało się prawdziwym hitem. Sprzedawało się rewelacyjnie. We Francji czy Niemczech trzeba było na nowego Logana czekać nawet kilka miesięcy. Koncern poszedł za ciosem. W 2010 z taśm zakładów Pitesti zjechały pierwsze Dustery…



Francusko – rumuński SUV powstał na płycie dacii Logan. Mechanikę odziedziczyły po SUV-ach Nissana. I okazał się tak dobry, że Renault sprzedawał go pod swoją marką, jako Renaulta Dustera. Z kolei Nissan, na wybranych rynkach, jako Nissana Terrano. W tak zwanym międzyczasie rumuński SUV lifting (2013 rok) a w 2017 poznaliśmy jego II generację…

Zewnętrznie Duster zmienił się. Wydoroślał i nabrał ogłady. No pewnie, że ogólny zarys bryły pozostał. Wszak, zbyt wiele się tu nie wymyśli. Szczególnie, jeżeli nie zamierzamy epatować tradycyjnego klienta (zbyt) wydumanym designem. Krótko mówiąc, Duster jaki jest, każdy widzi. A jak się lepiej przyjrzymy, to zobaczymy że Duster vol. II jest dłuższy i szersza. A do tego trochę niższy. Te zmiany sprawiły, że nowy Duster prezentuje się znacznie lepiej. Jest bardziej zwarty i przysadzisty. Bardziej… offroadowy.



O pierwszym Dustrze krążyła opinia, że to dzielne auto, o prostej konstrukcji i nieco siermiężnym wykończeniu. Dlatego, Francuzi (Rumuni) zadecydowali że tym razem zmiany muszą być głębsze. I są! Przód, to nowy, chromowany grill, reflektory z LED-ami do jazdy dziennej i całkowicie przeprojektowany zderzak z osłoną silnika. Taka zmiana scenografii plus trochę chromów i jest sporo ciekawiej. Podobnie zresztą z tyłu. Zderzak, przeprojektowana osłona części podwozia (zresztą w podobnym stylu jak ta z przodu) i nowe wypełnienia reflektorów, przypominające bardzo te z Jeepa Renegade.

Kokpit, zmienił się jeszcze bardziej. To, co od razu rzuca się w oczy to nowa deska. To już nie jest adaptacja tej z Logana. Tę, zaprojektowano od nowa. To, co przed oczyma kierowcy, przywodzi na myśl architekturę znaną z aut Renault. Ale, tylko ogólną architekturę. To nie jest kopia niczego, co znamy z Renaulta. Jest nowa kierownica. Nieco mniejsze niż u poprzednika. O grubszym wieńcu, dzięki czemu, lepiej leży w dłoniach. Niebanalnie prezentuje się panel środkowy. Dacia Duster zyskała nowy, spory ekran poprzez który sterujemy częścią funkcji komputera pokładowego (częścią, bo część funkcji obsługuje rząd przycisków tuż po ekranem). Nad nim, bardzo oryginalny gadżet stylistyczny: trzy wyloty od nawiewów klimatyzacji. Sterowanie wentylacją odbywa się z tradycyjnego panelu położonego tuż pod wyświetlaczem. Pod nim, wygodna pólka na drobiazgi, lewarek skrzyni a tuż za nim pokrętło od wyboru rodzaju napędu i tradycyjnie już, uruchamianie tempomatu. Wszystko prezentuje się oryginalnie, choć sporo elementów znamy z kokpitów aut francuskiego patrona. I jeszcze jedno, lepsza niż u poprzednika jest jakość montażu, choć nadal potrafią zaskoczyć takie „drobiazgi” jak przyszyte do siebie za pomocą zszywek tapicerskich kawałki wykładziny…



Ergonomia wnętrza wkroczyła na wyższy poziom. Jest przytulniej i sympatyczniej. Przy okazji, wygodniej. Bardzo zyskały fotele. Te w poprzedniej generacji były wygodne niczym taborety. Źle wyprofilowane. Wprost okropne. Teraz, siedzi się dużo lepiej. Podparcie lędźwi znacznie lepsze. Także trzymanie też całkiem całkiem. Z tyłu już tak wygodnie nie jest. Kanapa ma nie najlepiej dobrany kąt pochylenia. Siedzisko jest też jakby trochę za krótkie. Za to przestronność tej części kokpitu pozostała bez zmian. Minus? Poprzez zmniejszenie wysokości Dustera, wyższym pasażerom na kanapie nie będzie najwygodniej. Szczególnie na dłuższej trasie. Rozczarował mnie bagażnik. Po prostu; zmalał. Stary Duster mieścił 475 litrów w konfiguracji 5 osobowej i1636 l po opuszczeniu oparcia kanapy. Ten nowy, mierzy kolejno 445 i 1478 litrów w wersji 4×2 lub 411 i 1444 litrów w odmianie 4×4.



Poprzednia generacja Dustera proponowała do wyboru aż 10 różnych jednostek napędowych. Nowa, ma ich o połowę mniej. Trzy benzynowce i dwa diesle. Przy czym, oba mają pojemność 1,5 litra, tylko różne mocy. Tym razem trafiliśmy na 110 konnego diesla z manualną, 6.stopniową skrzynią biegów i prostym napędem na obie osie. Silnik pełnię mocy generował przy 4000 obrotów a maksymalny moment obrotowy (skromne 260 Nm.) od 1750 obrotów. W efekcie, Dacię Duster daje się rozpędzić do 170 km/h a pierwsze (i ostatnie) 100 km/h samochód osiąga w 12,4. Mało imponujące? Może, za to przy dystrybutorze czeka nas prawdziwy szok. Producent podaje, że ze 110 konnym motorem Duster powinien palić średnio 4,7 litra a w mieście 4,8. Zgadzamy się. W redakcyjnym teście auto zassało średnio około 4,9 litra. W mieście z kolei – 5!



Wielu producentów podaje dla swoich SUV-ów dane terenowe. Choć w zasadzie tego typu auta off road powinny omijać z daleka, Dacia w lekkim terenie da sobie rade. Kąt natarcia wynosi zaskakujące 30 stopni, zejścia 34 a rampowy 21. Do tego prosty napęd 4×4. Działa on tak, że permanentnie napędzane są koła przednie. Tylne, dołącza sprzęgło z elektromagnesem zamontowane przed mostem. Napęd 4WD działa do około 70-80 km/h/ Później pojazd automatycznie przechodzi w tryb auto.

Specjalnych zmian nie zauważyliśmy w zawieszeniu II generacji Dustera. Jest, jak było a było nieźle. Choć gwoli ścisłości warto dodać, że „zawias” zdecydowanie lepiej radzi sobie z dziurami i nierównościami, niż z pokonywaniem szybkich zakrętów. Tu auto wciąż się przechyla. Nie jest to niebezpieczne, ale nieprzyjemne. Szczególnie przy zbyt raptownie wykonanym manewrze. Za to nowy jest elektrycznie wspomagany układ kierowniczy. Zastąpił on wspomaganie hydrauliczne. I jest lepiej. Polecenia do kół są przekazywane szybciej a sam układ jest bardziej czuły i bezpośredni.



Wersja podstawowa nowej Dacii Duster rozpoczyna się od 39.900 zł, czyli na takim samym poziomie, jak u poprzednika. Wersja 1.5 dCi ze skrzynią EDC wiąże się z wydatkiem od 75.400 zł. Czy z taką ceną nowy Duster będzie kolejnym sukcesem Dacii?

Zakup bezgotówkowy najlepiej sfinansować via RCI Banque. Kredyt standardowy jest to kredyt o klasycznym systemie spłat rat miesięcznych i okresie kredytowania nawet do 96 miesięcy. Kredyt standardowy to ponadto: finansowana opłata przygotowawcza i ubezpieczenie kredytobiorcy „RCI Bezpieczny Kredyt”. Oprócz wartości samochodu kredytem możemy również objąć dodatkowe wyposażenie montowane przy zakupie samochodu, ubezpieczenie komunikacyjne w Programie Dacia-Allianz lub Dacia-PZU, przedłużoną gwarancję Formuła Non Stop i ubezpieczenie utraty wartości pojazdu – GAP. RCI Leasing proponuje okresy leasingu od 24 do 60 miesięcy, wpłata własna od 0%. a opcja wykupu od 1% do 35% ceny samochodu. Szczegółowych informacji w sprawach kredytu i leasingu udzielają Autoryzowani Partnerzy Dacii.


Dacia nie wymyśliła Dustera od nowa. Ale dzięki nowej stylistyce stał się ładniejszy, lepszy, bardziej cywilizowany.