Administracja Trumpa rozważa prywatyzację operacji CIA

CIA i Biały Dom rozważają szereg propozycji dotyczących wynajmu firm prywatnych do prowadzenia tajnych operacji za granicą. Agencja BuzzFeed, która określiła te plany jako „wysoce niezwykłe” przytoczyła trzy źródła, które miały bezpośrednią styczność z nowymi propozycjami.


 

Według nich, jeśli plany wejdą w życie, dojdzie do utworzenia wielkiej sieci wywiadowczej na tzw. zakazanych obszarach – terenach uznanych za wrogie. Sieci będą rekrutowały lokalnych agentów, prowadziły operacje psychologiczne, przechwytywały podejrzanych o terroryzm i przekazywały ich USA bądź trzecim stronom. Głównym celem nowych propozycji jest „ekstremizm islamski”.

 

Jednym z kontraktorów w ramach tej sieci będzie Amyntor Group, prywatna firma bezpieczeństwa z siedzibą w Montanie, prowadzona przez byłych agentów wywiadu posiadających stosowne poświadczenia bezpieczeństwa. Amyntor Group specjalizuje się w szkoleniu wywiadowczym i ocenie ryzyka, ale też gromadzi, analizuje i sprzedaje informacje rządowi USA i „zaprzyjaźnionym rządom zagranicznym”.

 

Według źródeł, nowe propozycje prywatyzacji operacji wywiadowczych wynikają z tego, iż administracja Trumpa negatywnie ocenia działania CIA. Uważa się, iż CIA nie jest przygotowana do agresywnych działań zagranicznych, jakie ma na uwadze prezydent Trump, a które zdaniem nowego szefa CIA Mike’a Pompeo będą „o wiele bardziej okrutne”. Dlatego prywatyzację postrzega się jako sposób na pokonanie oporu i sceptycyzmu wyższego managementu agencji.

 

W komentarzu przedstawiciel Amyntor Gropup stwierdził, iż każde porozumienie podpisane pomiędzy firmą a stroną rządową będzie bezpośrednio nadzorowane przez „właściwe organy państwowe”.

Źródło: portal intelNews.org

<h2>Skomentuj</h2>